Pozycjonowanie - Czym to tak naprawdę jestPoniżej postaram się przedstawić w jak najprostszy i przystępny sposób wszelkie informacje, które powinien poznać każdy początkujący pozycjoner. Wyjaśnię terminologię, oraz najważniejsze kwestie, które są niezbędne, aby w ogóle rozpocząć rozmowę na temat złożonego i zawiłego procesu, jakim jest pozycjonowanie.
Znaczenie słowa „pozycjonowanie” wyjaśniłem już w poprzednim wpisie. Zacznę więc od rozgraniczenia technik pozycjonerskich.

Pierwszym z kryteriów które weźmiemy pod uwagę, będzie zgodność z tym co mówi nam o pozycjonowaniu samo Google, oraz zasadami netykiety internetowej.
Biorąc pod uwagę powyższe kryterium rozgraniczymy dostępne techniki na tzw. „White SEO”, czyli w najprostszym zrozumieniu działania zgodne ze stanowiskiem samego „wujka Google” w sprawie pozycjonowania. Co możemy w White SEO? możemy dodawać linki do naszych stron w miejscach dozwolonych przez ich właścicieli (np. w katalogach stron), możemy w miarę możliwości zoptymalizować kod samej strony dodając tagi „meta” zawarte między znacznikami <head></head> naszej strony (słowa kluczowe, tytuły, opisy, instrukcje dla robotów wyszukiwarek). Ogólnie rzecz ujmując możemy umieszczać linki w serwisach i stronach internetowych które albo zostały w tym celu stworzone, albo ich właściciel nam na to pozwoli. Oczywistym jest jednak, że żadna szanująca się wyszukiwarka internetowa, a w szczególności Google, nie „lubi” gdy w jakikolwiek sposób próbujemy manipulować wynikami wyszukiwania. Dlatego też „White Seo” wymaga olbrzymiego nakładu zarówno czasu, jak i pracy aby wypromować daną stronę. Oczywiście jeżeli na naszej stronie mamy treść, która samą swoją formą i nasyceniem informacji w naturalny sposób przyciągnie potencjalnych czytelników, to nasze pozycje same się „nakręcą” z biegiem czasu.

Przeciwieństwem dla „White SEO” jest tzw. „Black SEO”. Tak naprawdę jest to już temat rzeka. Sposobów na wykorzystanie „Black SEO” jest tyle samo, a może nawet więcej, niż samych pozycjonerów. Dlatego też na samym początku określmy tylko czym w praktyce jest black seo. Jest to zbiór technik nieakceptowanych przez Google. Wszelkiego rodzaju spamowanie, wykorzystywanie systemów wymiany linków, wykorzystywanie narzędzi stworzonych po to, aby uzyskać jak największą ilość linków przychodzących do naszej strony i innych stron (automaty, dodawarki, spamiarki), dodawanie linków bez zgody właściciela miejsca docelowego… Wymienione przykłady są tylko maleńkim procentem znanych i nieznanych technik. Nie ma sensu rozpisywać się i wymieniać większej ilości technik zaliczających się do „Black SEO” gdyż tak naprawdę nikt na świecie nie zna, i nie pozna ich wszystkich.

Oczywiście Google walczy (nie zawsze skutecznie) z tymi metodami, ograniczając ich wpływ na wyniki wyszukiwań, jednak branża SEO jest tak olbrzymia, że zawsze znajdzie się „nowy sposób na Google”.

Zastanawiacie się zapewne teraz, które techniki wykorzystać aby osiągnąć efekty… niestety nie jest to takie proste… Nie ma bowiem złotego środka w tej kwestii. Tak naprawdę każda metoda jest skuteczna, o ile będziemy cierpliwi, oraz wykorzystamy ją z głową. Czasami można swoimi poczynaniami zaszkodzić stronie. Najbardziej agresywne podejście do tematu z reguły kończy się tymczasowym filtrem (strona na jakiś krótki czas wypada z wyników wyszukiwań daleko poza pierwsze 10 stron) lub nawet banem (strona na stałe zostaje usunięta z wyników wyszukiwań, lub umieszczona daleko za konkurencją). W tym drugim przypadku pomóc może jedynie wniosek na piśmie wysłany do samego Wujka z Doliny Krzemowej, lub umiejętne wykorzystanie przekierowań – ale do tego jeszcze dojdziemy w kolejnych moich wpisach.